Dane skaczą między systemami
Formularz, sklep, CRM i faktury żyją osobno. Ktoś codziennie przepisuje te same informacje — a pomyłka wychodzi, gdy klient już czeka.
Zamieniam ręczną pracę w sprawne procesy
Projektuję automatyzacje procesów i wdrażam sztuczną inteligencję tam, gdzie skraca codzienną pracę. Pomagam firmom oszczędzać czas, łączyć używane narzędzia i rozwijać rozwiązania dopasowane do ich potrzeb.
Opowiedz o procesie
Te historie wracają w rozmowach o automatyzacji i AI. Ktoś kopiuje dane między systemami, czyta każdą wiadomość albo czeka, aż dokument trafi dalej.
Formularz, sklep, CRM i faktury żyją osobno. Ktoś codziennie przepisuje te same informacje — a pomyłka wychodzi, gdy klient już czeka.
Status zamówienia, cennik, reklamacja. Zespół odpowiada ręcznie, choć odpowiedź od dawna siedzi w dokumentach albo w systemie.
Wiadomość wpada na wspólną skrzynkę. Potem ktoś nadaje kategorię, priorytet i decyduje, do kogo ma trafić. To nie decyzja — to sortowanie.
Faktura, zlecenie albo PDF leży w mailu. Dopóki treść nie trafi do kolejnego narzędzia, proces stoi.
Jeśli choć jedno z tego dzieje się u Was, ten krok da się zwykle skrócić. Automatyzacja zdejmuje powtarzalną pracę, AI pomaga tam, gdzie trzeba odczytać treść — a decyzje zostają przy ludziach.
Nie zaczynam od narzędzi. Zaczynam od tego, co spowalnia zespół — i buduję najmniejszy zakres, który to skraca.
Formularz, sklep, CRM, faktury. Projektuję przepływ, który przenosi informacje sam — z ponowieniami, bez duplikatów i ze śladem, gdy coś nie przejdzie.
Wiadomość dostaje kategorię, dokument idzie dalej, powtarzalne pytanie nie czeka na człowieka. Model jest krokiem procesu — nie osobnym projektem.
Zamiast kolejnego arkusza — panel dopasowany do Waszego procesu. Zamiast przebudowy od zera — konkretna zmiana w systemie, który już macie.
Zaczynam od rozmowy o procesie. Opisz, co dziś spowalnia zespół — wrócę z możliwym zakresem i pierwszym etapem.
Gdy już wiem, co skrócić, sięgam po ten zestaw.
Nie potrzebujesz gotowej specyfikacji. Najpierw ustalamy, co warto skrócić — i jaki pierwszy etap da się bezpiecznie ruszyć.
Krok 1
Pokazujesz, co dziś wymaga ręcznej pracy. Dopytuję o cel, używane systemy i wyjątki.
Krok 2
Przy jasnym zakresie dostajesz propozycję prac i szacunek. Gdy niewiadomych jest więcej — zaczynamy od krótkiej analizy.
Krok 3
Buduję w ustalonym zakresie, pokazuję postępy i na końcu sprawdzamy, czy naprawdę skraca pracę.
Wystarczy kilka zdań o tym, co spowalnia zespół. Wrócę z możliwym pierwszym etapem.
Opowiedz o procesieKilka odpowiedzi, które zwykle padają, zanim ustalimy pierwszy etap.
Jeśli pytanie dotyczy konkretnego procesu — opisz, co dziś spowalnia zespół.
Wystarczy e-mail i kilka zdań o tym, co dziś spowalnia zespół. Odpowiadam w ciągu 1–2 dni roboczych.